logo.png
                 
pl
pl
 
Załatw sprawę w Urzędzie
W Polsce odrodzonej
Marian Marek Drozdowski
W Polsce odrodzonej


Białołęka to symbol gminy, która robiła błyskawiczną karierę w końcu XX wieku. W latach nas interesujących stanowiła ona jeszcze nie zintegrowaną sieć wsi i osiedli podmiejskich należących do gminy Bródno i Jabłonna.

Historyk chcący napisać dzieje Białołęki w latach 1914-1939 jest skazany na bardzo wyrywkowe dane oparte na spisach ludności, wspomnieniach jej starszych mieszkańców, dokumentach parafialnych i materiałach prasowych.

Wielką datą dla mieszkańców dzisiejszej gminy Białołęka był wybuch pierwszej wojny światowej. Znaczna część młodzieży męskiej zmobilizowana została do armii rosyjskiej. Wielu z nich nie wróciło do rodzin ginąc na polach walk stoczonych przez armię rosyjską z armiami mocarstw centralnych, w obozach jenieckich lub było ofiarami głodu i terroru zapoczątkowanego przez rewolucje bolszewicką i wojnę domową w Rosji.

Ci co zostali w kraju skupieni byli wokół parafii katolickich i Komitetu Obywatelskiego, założonego z inicjatywy proboszcza parafii św. Jakuba ks. Stanisława Bańkowskiego. Komitet ten działał aktywnie w Tarchominie i okolicach o czym świadczą jego protokóły zachowane w archiwum parafialnym.[1]

Komitet troszczył się przede wszystkim o zaopatrzenie w żywność mieszkańców Tarchomina i okolic, o sprawiedliwe rozdzielnictwa reglamentowanych produktów spożywczych i opałowych. Poza tym zabiegał o edukację podstawową dzieci i młodzieży. Opiekował się rodzinami pozbawionymi swych żywicieli, zmobilizowanymi do armii rosyjskiej, wywiezionymi do Rosji po ewakuacji wielu warszawskich fabryk lub też wywiezionymi do Niemiec w latach 1916-1918.

Wojna zakłóciła normalne procesy demograficzne. Gwałtownie zmniejszyła się liczba urodzonych dzieci, liczba zawartych małżeństw oraz poważnie wzrósł wskaźnik śmiertelności.[2]Mieszkańcy terenów dzisiejszej Białołęki żyli przede wszystkim troską o przetrwanie, o zdobycie produktów żywnościowych w gospodarstwach rolnych z sąsiedztwa.

O zdobycie pracy w Warszawie było bardzo trudno ze względu na istniejące w mieście wojenne bezrobocie po zamknięciu większości fabryk pozbawionych surowców i opału. Okupacja niemiecka po 5 sierpnia 1915 r. doprowadziła do poważnej pauperyzacji ludności Warszawy i okolic. Jedynym większym zakładem pracy była wówczas Fabryka Płodów Chemicznych Ludwik Spiess i Syn w Tarchominie.[3]

Fabryka chcąc zdobyć więcej kapitałów na inwestycje przekształcona została w spółkę korzystającą ze znaku fabrycznego "Spiess" opatrzonego znakiem ochronnym wielbłąda pod palmą.

"Ten znak fabryczny podkreśla Teodor Kikta, historyk dziejów Tarchomina używany był do 1936 r. W planie spółki po sprzedaniu produkcji nawozów sztucznych wyraźnie zaznacza się tendencja uruchomienia produkcji farmaceutycznej na wielką skalę. W styczniu 1912 roku przy centrali w Warszawie zostało zorganizowane laboratorium badawcze, w którym zatrudniono 4 chemików.

Laboratorium miało opracować nowe produkty. Pierwszym wynikiem pracy Laboratorium było uruchomienie preparatów fosforowych. W roku 1912 spółka zaczęła wydawać specjalne pismo dla lekarzy. Było to pismo miesięczne naukowo-propagandowe pod nazwą "Medicamenta Nova" objętości 32 stron. W artykułach wstępnych dyskretnie prowadzono propagandę wyrobów własnej produkcji".[4]

Spółka oparta na fuzji Towarzystwa Handlu Towarami Aptecznymi dawniej "Zjednoczeni Aptekarze" i firmy "Ludwik Spiess i Syn" prosperowała bardzo dobrze, zapewniając znaczne zyski akcjonariuszom. W 1913 r. obrót roczny spółki osiągnął 5.954.170 rubli a zysk netto 227.916 rubli. W tymże roku pracowało w niej 300 osób. Sensacją było zakupienie przez spółkę w 1913 r. samochodu. Spółka dbała o swoich pracowników, uruchomiając dla nich w trudnych latach wojennej pauperyzacji pomoc losową i pomoc lekarską. Na pierwszą z nich wydano w 1916 r. 1530 rubli, na drugą 5370 rubli.[5]

"Wybuch I wojny światowej podkreśla Kikta zahamował rozpoczęte odrodzenie Tarchomina. W obawie przed Niemcami cały majątek rodziny (płynna gotówka było tego chyba nie mało!) został w Banku Rosyjskim w Moskwie".[6] Obroty roczne spółki w 1916 r. zmniejszyły się do 2.209.148 rubli, zyski netto osiągnęły 188.944 ruble...".[7]

Okupacja niemiecka Warszawy i okolic umożliwiła prowadzenie ksiąg metrykalnych w języku polskim. Mieszkańcy dzisiejszej Białołęki brali aktywny udział w wielu manifestacjach patriotycznych organizowanych w stolicy. Przede wszystkim w pochodzie narodowym 3 Maja 1916 r., w październikowych obchodach 1917 r. stulecia śmierci Naczelnika Tadeusza Kościuszki i wielkim proteście narodowym w lutym 1918 r. przeciwko Traktatom Brzeskim, które odrywały Chełmszczyznę od Królestwa Polskiego.

Młodzież brała udział w konspiracyjnych zbiórkach Polskiej Organizacji Wojskowej oraz w jawnych zbiórkach Sokoła i Związku Harcerstwa Polskiego. W kwietniu 1916 r. przyłączono do Warszawy sąsiednie Bródno, Golędzinów, Pelcowiznę i Targówek. W tymże roku Koło Architektów m.st. Warszawy opracowało szkicowy plan urbanistycznej integracji z centrum miasta jego północno-wschodnich przedmieść.

"Przed włączeniem w 1916 r. pisze Anna Dunin-Wąsowicz z Nowego Bródna i Pelcowizny, osiedla te administracyjnie tworzyły część gminy Bródno. Rozporządzeniem generała-gubernatora warszawskiego włączono w granice Warszawy osadę i część folwarku Nowe Bródno, osadę Pelcowizna, stację Pragę Nadwiślańską, wieś i folwark Golędzinów, część folwarku Różopol, kolonię Ustronie, kolonię Utratę oraz część osady Targówek. Nowe Bródno, Pelcowizna z Golędzinowem (początkowo XXV komisariat), Różopolem i stacją Warszawa Nadwiślańska weszły w skład XVIII komisariatu, natomiast Cmentarz Bródnowski i Żydowski włączono do Targówka "tworzącego XXIV komisariat".[8]

W tym czasie osady i wsie na północ od gminy Bródno większość obszaru dzisiejszej Białołęki należały do gminy Jabłonna. Były to: Białołęka Dworska, Choszczówka, Dąbrówka Grzybowska i Szlachecka, Henryków, Marcelin, Nowodwory, Płudy, Świdry Stare, Tarchomin, Tomaszew, Wiśniewo, Michałów-Grabina i Szamocin.[9] A więc centrum administracyjne dla ludności dzisiejszej Białołęki znajdowało się w Jabłonnej. Ludność jednak ciążyła do Wielkiej Warszawy. Tutaj znajdowała pracę, tutaj na targowiskach sprzedawała swoje płody rolne, tutaj znajdowała wzorce kulturowe i cywilizacyjne.

Pogarszające się warunki egzystencji pod koniec I wojny światowej, rozbicie wielu rodzin przez przymusowy pobór do armii, ewakuację zakładów pracy do Rosji i wywózki na roboty do Niemiec a także olbrzymia śmiertelność wynikająca m.in. z epidemii tyfusu i hiszpanki spowodowały, że główną instytucją utrzymującą więź społeczną był Kościół katolicki, jego parafie, świątynie i kaplice. Był to m.in. kościół parafialny św. Jakuba Apostoła przy dzisiejszej ulicy Mehoffera 2, jedyna gotycka świątynia w Warszawie, która dotrwała do naszych czasów niemal w nienaruszonym stanie.

Kościół Narodzenia Najświętszej Marii Panny przy ulicy Klasyków 21, wybudowany w stylu neogotyckim, poświęcony został 8 września 1913 r. Parafię przy nim erygował ks. kardynał Stefan Wyszyński dopiero 16 września 1949 r.

Do roli parafialnego podniesiony został po ostatniej wojnie także modrzewiowy kościół św. Michała Archanioła przy dzisiejszej ulicy Głębockiej 119, jeden z najstarszych drewnianych kościołów w Warszawie, ufundowany prawdopodobnie przez królową Bonę. Wszystkie wspomniane kościoły odgrywały wielką rolę nie tylko religijną ale także społeczną w latach I wojny światowej i w pierwszych latach II Rzeczpospolitej kiedy sporo młodzieży męskiej służyło w armii polskiej biorąc udział w wojnie polsko-ukraińskiej i polsko-sowieckiej.

We wspomnianych kościołach odczytano list episkopatu polskiego z 10 grudnia 1918 r. na powitanie narodzin Niepodległości. W liście tym podkreślano: "Odzywamy się do Was jako słudzy Kościoła, który wciąż łączył i spajał rozdzieloną na trzy części Ojczyznę. Bo w Kościele katolickim Polska zespoliła się duchem swoim w jedno ciało, w jeden organizm. W nim to płakała Polska, tęskniła, przezeń wyglądała sprawiedliwości Bożej, w nim wiara nadprzyrodzona i uczucie narodowe zbierały się w jeden nierozerwalny węzeł i spójnię.

Tę jedność przypieczętowali polscy biskupi niejednokrotnie męczeństwem wygnania i więzienia. Wśród ucisków, krzyżów brzmiało w ich duszach zawsze hasło: za Kościół, za Polskę".[10] Wielkim niezbadanym dokumentem dziejów Białołęki interesującego nas okresu jest istniejący od początku XIX w. i powiększony w 1945 r. cmentarz parafialny przy ul. Mehoffera.[11]

Cytowany list episkopatu czytał, wielki społecznik, proboszcz parafii św. Jakuba do 1932 r., ks. Stanisław Bańkowski. Zastąpił go na tym stanowisku ks. Zdzisław Wasia służąc ofiarnie podobnie jak jego poprzednik Kościołowi i społeczeństwu. Z parafią związana była kaplica w Płudach świadek wielu modłów wiernych szczególnie w dniach grozy i kataklizmów. W archiwum parafialnym znajduje się opis inwentarza kościoła parafialnego i kaplicy z 1932 r.[12]

W patriotycznej euforii towarzyszącej narodzinom Niepodległości w 1918 r. młodzież osad i wsi dzisiejszej Białołęki zgłaszała się na ochotnika do Wojska Polskiego a młodsi do Pogotowia ZHP. Jednym z nich był Władysław Rutkowski, mieszkaniec Tarchomina, student Uniwersytetu Jagiellońskiego, który zgłosił się na ochotnika do Legii Akademickiej i brał udział w wojnie z Ukraińcami o Lwów i Galicję Wschodnią. Poległ w walce w początkach 1919 r.[13]

Dzisiejszy stan badań nie pozwala wymienić nazwisk innych bohaterów naszych walk o niepodległość i integralność terytorialną Rzeczypospolitej. Część młodzieży osad i wsi z terenów dzisiejszej Białołęki brała udział 18 maja 1920 r. w uroczystości manifestacyjnego powitania Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego po jego sukcesie w kampanii kijowskiej.

Ale wkrótce nadeszły smutne dni porażek naszej armii i sukcesów ofensywy bolszewickiej. Po 25 maja 1920 r. w kościołach, kaplicach i na murach domów ukazały się plakaty wzywające do kupowania obligacji Pożyczki Odrodzenia Polski, która dostarczała środków finansowych na potrzeby armii z trudem powstrzymującej sowiecką ofensywę.

W gminach powstały Gminne Komitety Obywatelskie, które mobilizowały młodzież do Armii Ochotniczej, na której czele stanął gen. Józef Haller, prezes Rady Naczelnej ZHP. Po 6 lipca 1920 r. wielu studentów i gimnazjalistów, mieszkających na obszarze dzisiejszej Białołęki zgłosiło się do Armii Ochotniczej biorąc udział w Bitwie Warszawskiej i Bitwie Niemeńskiej, które zadecydowały o polskim sukcesie w wojnie polsko-sowieckiej 1919-1920 r.

W początkach lipca 1920 r. w kościołach odczytano list pasterski biskupów polskich do Narodu, w którym podkreślano: "W dzisiejszym naszym położeniu, w Armii Ochotniczej, obok istniejącego wojska, jest nasza nadzieja i przyszłość. Przez jej szeregi dajemy wojsku naszemu niezbędne rezerwy i wielkim czynem narodowym rozniecamy ogień zapału w całym społeczeństwie, ożywiamy nowym duchem zwątlałe siły armii, a przed obojętnym światem stwierdzamy, jak godni jesteśmy tego, aby nas w nierównej walce wspomożono."[14]

Obok cytowanego listu pasterskiego w każdą niedzielę lata 1920 r. wierni wysłuchiwali zaleceń pasterskich Metropolity Warszawskiego Aleksandra Kakowskiego i Rady Obrony Stolicy.

Do nielicznej ludności żydowskiej docierały odezwy Gminy Żydowskiej z apelem o aktywny udział w obronie stolicy przed agresją sowiecką. Podobny apel wystosowały gminy ewangelickie i Rosyjski Komitet Polityczny.[15]

Do ludności ewangelickiej docierały min. odezwy prezesa konsystorza Kościoła ewangelicko-augsburskiego J. Glassa i superintendenta generalnego J. Burschego.[16]

Robotnicy pracujący w zakładach Tarchomina, na PKP lub w przedsiębiorstwach komunalnych i państwowych o sympatiach socjalistycznych byli wzywani przez Wydział Wojskowy Centralnego Komitetu Wykonawczego PPS do aktywnego przeciwstawiania się demagogii prosowieckiej głoszonej przez komunistów.

18 lipca 1924 r. wielu mieszkańców dzisiejszej Białołęki wzięło udział w święcie Armii Ochotniczej organizowanym w centrum Warszawy przez gen. J. Hallera.[17]

Po 27 lipca 1924 r. w kościołach odczytano nową odezwę biskupów polskich do Narodu: "Po cudownej obronie Częstochowy uczynił król Jan Kazimierz śluby w imieniu całego narodu przed Najświętszą Panną, które by można nazwać ślubami zjednoczenia narodowego. I my takież śluby złożymy dziś, okólmy Polskę ogniwem serc w zjednoczeniu nadprzyrodzonej miłości niby łańcuchem i idźmy na apostolstwo jedności i zgody !".[18]

W czasie Bitwy Warszawskiej przez Bródno, Żerań, Marcelin, Dąbrówkę Grzybowską, Jabłonnę w kierunku Pułtuska przechodziła 17 Dywizja Piechoty. W rejonie Pustelnik-Marki-Jabłonna jako rezerwa dowódcy I Armii i Wojskowego Gubernatora Warszawy pozostawała 8 Dywizja Piechoty wzmocniona ochotnikami młodzieżą Warszawy i okolic. Bliżej centrum Warszawy, na Pradze stacjonowała 18 Dywizja Piechoty przeznaczona do obrony Radzymina.[19]

Chłopi wsi gminy Bródno i Jabłonna byli dumni, że na czele Rządu Obrony Narodowej stał Wincenty Witos, przywódca PSL Piast. On to jako premier wzywał 6 sierpnia 1920 r. mieszkańców Warszawy i okolic: "Nadszedł czas twardego czynu. Karność i męski spokój muszą być zachowane. Stolicy wrogowi oddać nie wolno i nie oddamy. Dziś nie ma wyboru: albo walka do ostateczności, zwycięstwo i wolność albo sromotna niewola. Do walki więc i do zwycięstwa !".[20]

W Bitwie Warszawskiej i Niemeńskiej zginęło kilkudziesięciu mieszkańców dzisiejszej Białołęki. Jako swoiste votum za zwycięstwo zbudowano na przełomie 1920 i 1921 r., w ciągu pół roku drewniany kościół św. Jadwigi przy ul. Modlińskiej 4. Wkrótce erygowano tutaj samodzielną parafię w październiku 1921 r.

Rok 1921 upłynął pod znakiem leczenia ran wojennych i powszechnego spisu ludności, przeprowadzonego 30 września.
Spis ten wykazał, iż na terenie gminy Bródno było 1187 budynków mieszkalnych, głównie drewnianych zamieszkałych przez 10490 osób, w tym 5507 kobiet. Ludność wyznań chrześcijańskich stanowiła 96,8% ogółu mieszkańców gminy.

Ludność wyznania mojżeszowego tylko 3,2%. Wchodząca w skład gminy wieś Białołęka miała 72 budynki zamieszkałe przez 411 osób w tym 213 kobiet. Narodowość polską podała 353 osób, narodowość niemiecką 58 osób. Konstantynów w 1921 r. był małą kolonią mającą 4 budynki zamieszkałe przez 26 osób narodowości polskiej.

Żerań dzielił się na dwie jednostki administracyjne: Żerań wieś zamieszkałą przez 369 osób, w tym 3 narodowości rosyjskiej i 3 narodowości żydowskiej. Na terenie folwarku Żerań zamieszkiwało 21 osób narodowości polskiej. W 1921 r. istniał Grodzisk folwark zamieszkały przez 6 osób narodowości polskiej i Grodzisk wieś zamieszkały przez 237 osób także narodowości polskiej.

Lewandów w tym czasie był folwarkiem zamieszkałym przez 13 osób narodowości polskiej. Liczba mieszkańców Bródna w 1931 r. wzrosła do 14,7 tys. a w 1939 r. do 18,4 tys. Odsetek ludności żydowskiej w latach 1921-1931 wzrósł z 3,2 do 4,2% a później w 1939 r. spadł do 3,5%.[21]

Północna część dzisiejszej Białołęki należała do gminy Jabłonna. W świetle spisu z 1921 r. w całej gminie w 1417 budynkach zamieszkiwało 10763 osób, w tym 10328 narodowości polskiej, 342 narodowości żydowskiej, 74 narodowości niemieckiej, 17 narodowości rosyjskiej, 1 osoba podała narodowość białoruską i 1 narodowość rusińską.

Północna część dzisiejszej Białołęki to były głównie wsie i folwarki, osady i kolonie o bardzo małym zaludnieniu. Na przykład Budniki były kolonią zamieszkałą przez 9 osób. Choszczówka dzieliła się na Choszczówkę Kolonia (74 mieszkańców) i Choszczówkę Letnisko (94 mieszkańców). Nowodwory były wsią mającą 267 mieszkańców, w tym 28 ewangelików, z których tylko jedna osoba podała narodowość niemiecką. Z 18 mieszkańców wyznania mojżeszowego narodowość polską deklarowało 6.

W sąsiedztwie istniały trzy wsie: Dąbrowa Chotomska (73 mieszkańców), Dąbrówka Grzybowska (135 mieszkańców), Dąbrówka Szlachecka (385 mieszkańców). Na południe od Dąbrówki Szlacheckiej położony był Henryków osada fabryczna licząca 139 mieszkańców, w tym 28 narodowości żydowskiej i Henryków wieś licząca 658 mieszkańców w tym 10 narodowości żydowskiej i 7 narodowości niemieckiej.

Kępa Tarchomińska była wsią mającą 77 mieszkańców.

Inne wsie sąsiednie to Piekiełko i Świder Stary zamieszkałe przez 544 osoby, w tym 14 narodowości żydowskiej. Wsią były także Świdry Nowe posiadające 110 mieszkańców.

Tarchomin dzielił się na Tarchomin Wieś i Tarchomin Folwark. Łącznie w 1921 r. mieszkało tutaj 256 osób.

Wsią był też Tomaszów posiadający 123 mieszkańców i Wiśniewo zamieszkałe przez 257 osób, w tym przez 14 ewangelików i 6 prawosławnych. Wszyscy mieszkańcy Wiśniewa podali w spisie 1921 r., że są narodowości polskiej.[22]

Inflacja lat 1921-1923 na ogół sprzyjała rolnikom gmin Bródno i Jabłonna uprawiających pola na obszarze dzisiejszej Białołęki. Istniała wówczas relacja cen na korzyść płodów rolnych, które miały szeroki rynek zbytu w Warszawie.

Bez entuzjazmu rolnicy wspomnianych gmin przyjęli reformę walutową premiera Władysława Grabskiego w związku z wzrostem obciążeń podatkowych, kosztów kredytu, zawężeniem się warszawskiego rynku zbytu.

W czasie wyborów parlamentarnych 1919, 1922 i 1928 r. inteligencja, kupcy i rzemieślnicy narodowości polskiej wspomnianych gmin głosowali na listę Związku Ludowo Narodowego. Wśród robotników silne wpływy miały PPS i Chrześcijańska Demokracja. Rolnicy głosowali na PSL Wyzwolenie.

Głębokie podziały powstały w społeczeństwie dzisiejszej Białołęki na tle oceny obozu powstałego po przewrocie majowym 1926 r. Stopniowo malały wpływy obozu narodowego na korzyść Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem.

Kryzys lat 1929-1935 dał się we znaki wszystkim grupom społecznym dzisiejszej Białołęki i całej Warszawy. Rolnicy odczuwali gwałtowny spadek dochodowości swych gospodarstw. Wielu robotników i pracowników umysłowych straciło pracę pogłębiając ukryte bezrobocie. Na tym tle społeczno-gospodarczym większość uprawnionych do głosowania we wrześniu 1935 r. zbojkotowała wybory do Sejmu i Senatu. Radykalizował się w opozycji do rządu ruch narodowy, ludowy a przede wszystkim PPS. Do wielu robotników zaczęła docierać demagogia programowa KPP.

W latach 1935-1939 wiele nadziei wywoływał 4-letni plan inwestycji publicznych Eugeniusza Kwiatkowskiego, wicepremiera Rządu RP, a także 4-letni plan rozbudowy Warszawy prezydenta Stefana Starzyńskiego. Energiczna realizacja tych planów oznaczała powstanie wielu nowych miejsc pracy dla mieszkańców okolic Warszawy, w tym Białołęki. Plan Starzyńskiego przewidywał m.in. powstanie dzielnicy przemysłowej na Żeraniu, gdzie planowano budowę elektrowni, kanału przemysłowego i fabryki samochodów.

W latach 1935-1939 procesy urbanizacyjne rozwijały się w sposób wyspowy. Obejmowały one przede wszystkim Tarchomin, Henryków, Żerań i historyczną Białołękę.

Stanisława Kuszelewska pisząc o tym w specjalnym numerze "Wiadomości Literackich" podkreślała: "Kontrasty, brak harmonii, brak równowagi, fragmentaryczność raz natchnienie, raz zamęt, brak całkowitości, brak jednolitego charakteru, brak zespolenia, strzępy dobrobytu, samotne bryły pracy i niepojęte wyrwy pustki".[23]

Na pograniczu dzisiejszej Białołęki z Bródnem i Golędzinowem znajdowało się największe skupisko nędzy warszawskiej Annopol. "Tu nędza pisała w 1938 r. Elżbieta Szemplińska-Sobolewska jest zlokalizowana jak zaraza, wywieziona w szczere pole. Usadzona na piaskach. Pozbawiona zębów i pazur. Taka nędza do oglądania, pokazowa, kliniczna, ujęta w system, bezpieczna jak zwierzęta w rezerwacie, zatruwająca swym jadem tylko samą siebie. Nędza bez porównania i bez kontrastu. Beznadziejna."[24]

W Golędzinowie w 1931 r. tylko 1,1% mieszkańców korzystało z wodociągów i kanalizacji. Blisko 75% budynków były to drewniane, parterowe domki. Tylko 27,4% tych domków miała w 1931 r. elektryczność. W 1938 r. do Golędzinowa przyłączono Annopol. Liczbę bezdomnych i bezrobotnych Annopola w 1938 r. szacowano na 10 tys. osób. Zamieszkiwali oni w 113 drewnianych barakach. To miasteczko warszawskiej nędzy pozbawione było lekarza, apteki, akuszerki, kąpieliska, pralni publicznej i innych urządzeń sanitarnych. W izbach mieszkały po dwie rodziny w każdej. Znaczny odsetek mieszkańców Annopola chorowało na gruźlicę.

W sąsiadującym z dzisiejszą Białołęką Bródnie w 1931 r. zaledwie 1,3% ludności dzielnicy zamieszkiwało budynki zaopatrzone w kanalizację i wodociągi. Blisko 40% budynków nie posiadało elektryczności a niecałe 6% korzystało z gazu.[25] Podobna sytuacja istniała w osadach i wsiach w latach trzydziestych na terenie dzisiejszej gminy Białołęka.

Oazą cywilizacji przemysłowej był Tarchomin. Istniejące tutaj zakłady przemysłowe w 1922 r. przekształciły się w nową spółkę pod nazwą "Przemysłowo-Handlowe Zakłady Chemiczne Ludwik Spiess i Syn S.A." Akcjonariuszami tej spółki obok rodziny Spiessów byli finansiści francuscy oraz obywatele polscy, min. Antoni Słaboszkiewicz, Zdzisław Tryer i Mieczysław Hoffman. Kapitał spółki w 1939 r. wynosił 18,5 mln. zł.

Jak pisze historyk spółki Teodor Kikta "Zakłady w Tarchominie wraz z gruntem aż po tory kolejowe na linii Warszawa Praga Legionowo i Kanał Zerański, budynkami mieszkalnymi i fabrycznymi oraz urządzeniem maszynowym i aparaturowym przedstawiały wartość 5.837.200 złotych, czyli 1.174.440 dolarów. Łączna wartość przekraczała 24 miliony złotych.[26] W Tarchominie w 2 fabrykach w 1913 r. było zatrudnionych tylko 100 robotników, w 1921 r. 80 robotników a w 1938 r. w już 3 fabrykach łącznie 346 robotników.[27]

Czołowym zakładem Tarchomina pozostawał "Spiess", który rozbudował swoje Laboratorium korzystając z pomocy wybitnych polskich chemików (prof. Wojciech Świętosławski, prof. Osman Achmatowicz, prof. Jerzy Modrakowski, prof. Adam Czyżewicz). W 1926 r. przy Rzeźni, w sąsiednim Henrykowie Spółka uruchomiła produkcję organopreparatów korzystając z licencji angielskich i francuskich. Liczba wprowadzonych do sprzedaży leków przez Spółkę zwiększyła się z 48 w 1922 r. do 220 w 1937 r. "W skali ogólnopolskiej produkcja Tarchomina pisze T. Kikta zaspakajała około 12% potrzeb lecznictwa w leki krajowe."[28]

O osiągnięciach naukowych i produkcyjnych Spółki traktowały własne pisma: "Biblioteka Lekarska", "Medycyna i Przyroda", "Biologia Lekarska".

Spółka partycypowała w uruchomieniu "za miedzą" Metalowych Zakładów Hutniczych Żerań S.A., których głównymi właścicielami byli Abraham Gepner i inż. Lucjan Borowik.[29]

Największe nowe zakłady przemysłowe, w których pracowali mieszkańcy osad i wsi wchodzących do dzisiejszej Białołęki ulokowane były na terenie Kamionka.[30]

Z inwestycji drugiej dekady lat trzydziestych planowanych i częściowo rozpoczętych na terenie dzisiejszej gminy wymienili można:
  • przystąpienie do wstępnych prac przy budowie Elektrociepłowni Żerań, jednej z głównych pozycji planu inwestycyjnego Stefana Starzyńskiego;
  • rozbudowa Kanału Bródnowskiego przy pomocy kredytów Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Warszawskiego celem osuszenia podmokłych terenów;[31]
  • przystąpienie do początkowych prac przy budowie Kanału i Portu Żerańskiego;
  • modernizację arterii wylotowej ul. Modlińskiej.
Rzemieślnicy, kupcy, bogatsi rolnicy i ogrodnicy korzystali, w latach 30-tych z kredytów KKO zakładając nowe warsztaty, sklepy, ogrody warzywne i sady. Kredyty przyznawane były także na budowę nowych już murowanych domów wyposażanych w elementarne instalacje komunalne. Udzielano ich na hipoteczne zabezpieczenie.

Historyk współczesny nie dysponuje odpowiednimi źródłami, by dokładnie odpowiedzieć jakie były preferencje polityczne mieszkańców terenów Białołęki w latach 20-tych i 30-tych. Dokumenty kościelne mówią o aktywnym udziale tych mieszkańców w wojnie polsko-ukraińskiej 1918-1919 r. i w wojnie polsko-sowieckiej 1919-1920 r.

Na świadomość ich olbrzymi wpływ wywierały obchody 100-lecia Powstania Listopadowego. W tradycji starych mieszkańców żywe było wspomnienie bitwy stoczonej 24 i 25 lutego 1831 r. po obu stronach obecnej ul. Białołeckiej na północ od ul. Toruńskiej przez dywizję gen. Jana Stefana Krukowieckiego z rosyjskim korpusum gen. Szachowskiego. W kościołach Białołęki odbyły się w 100-lecie tej bitwy uroczyste nabożeństwa.

Wkrótce wraz z ludnością całej Warszawy mieszkańcy Białołęki brali udział w warszawskim fragmencie pogrzebu Marszałka Piłsudskiego udając się na trasę pogrzebu. Trakt Królewski a następnie na Pola Mokotowskie, gdzie Wojsko Polskie defiladą przed trumną swego wodza żegnało Marszałka.

W 1936 r. powstał przy ul. Modlińskiej 205 kościół i parafia polsko-katolicka. Kościół ten założony został przez ks. Franciszka Hodura (1866-1953). Wśród Polonii Amerykańskiej. Hodur w proteście przeciwko dominacji duchowieństwa irlandzkiego i niemieckiego w Kościele katolickim w USA unarodowił część polskich parafii wprowadzając język polski do liturgii i uniezależniając się ad Stolicy Apostolskiej. Jako aktywny członek Komitetu Obrony Narodowej wspierał on działalność legionową Piłsudskiego.

Kościół narodowo-katolicki przy ul. Modlińskiej powstał przy aktywnej pomocy Polonii Amerykańskiej związanej z tym Kościołem. Był on odwiedzany przez Hodura, biskupa wspomnianego Kościoła i innych jego hierarchów. Prowadził szeroką działalność charytatywną.

Kościoły Białołęki dwukrotnie zapełniły się tłumami wiernych w pierwszych dniach stycznia 1939 r.; z okazji pogrzebu Metropolity Warszawskiego ks. Kardynała Aleksandra Kakowskiego i z okazji śmierci Papieża Piusa XI, byłego Nuncjusza przy Rządzie RP w latach 1919-1921.

Po podpisaniu paktu Ribbentrop-Mołotow wielu młodych mężczyzn Białołęki otrzymało imienne powołania do armii. Pozostali podlegający obowiązkowi służby wojskowej otrzymali je 30 i 31 sierpnia 1938 r.

1 września 1939 r. rozpoczęła się nowa epoka w dziejach Białołeki, Warszawy, Polski i świata.

Ponieważ wojna zniszczyła wyniki powszechnego spisu 1931 r. jesteśmy zmuszeni wykorzystać wyniki spisu niemieckiego z 1943 r., bardzo dalekie od dokładności, by hipotetycznie określić wielkość zaludnienia naszej gminy w 1939 r. Straty ludności związane z niemieckim holocaustem zostały wyrównane, a nawet przekroczono stan z września 1939 r. przez przyjęcia uchodźców z Warszawy i Kresów Zachodnich.

W granicach gminy Bródno mieszkało: w Białołęce 628 osób, w Brzezinach 345 osób, Elsnerowie 928 osób, Grodzisku 317 osób, Żeraniu 1492 osoby.

W granicach gminy Jabłonna mieszkało: w Białołęce Dworskiej 1449 osób, w Brzezinach Nowych 496 osób, w Choszczówce 374 osoby, w Dąbrowie Grzybowskiej 673 osoby, w Dąbrowie Szlacheckiej 749 osób, Henrykowie 1245 osób, Kępie Tarchomińskiej 93 osoby, Marcelinie 405 osób, w Nowodworach 747 osób, w Płudach 854 osób, w Świdrach Starych 1483 osoby, w Tarchominie 533 osoby, w Wiśniewie 1597 osób.[32]

Porównując powyższe dane z wynikami spisu 1921 r. widzimy, że w latach 1921-1939 liczebność mieszkańców osad i wsi dzisiejszej Białołęki zwielokrotniła się. Tutaj można było kupić tanie działki budowlane i stąd było niedaleko do warszawskich zakładów pracy i szkół. Do uczelni warszawskich trafiali nieliczni młodzi mieszkańcy Białołęki, głownie dzieci urzędników państwowych i samorządowych, bogatszych kupców i rzemieślników.

Większy był udział młodzieży Białołęki w Niższej Technicznej Szkole Kolejowej przy ul. Toruńskiej, która w latach 30-tych uzyskała uprawnienia szkoły średniej technicznej, i w Gimnazjum im. Ppłk Leopolda Lisa Kuli na ul. Odrowąża. Młodzież wspomnianych szkół brała aktywny udział w działalności związku Harcerstwa Polskiego. Starsza młodzież robotnicza należała w części do OM TUR. Młodzież rzemieślnicza miała kontakty z gniazdami "Sokoła" a czasami sympatyzowała z kołami Młodzieży Wszechpolskiej i Obozem Narodowo-Radykalnym.[33]

Wielu mieszkańców Białołęki pracowało w Warsztatach Kolejowych I Klasy Warszawa-Praga, które zatrudniały w 1938 r. ogółem 2250 pracowników. Warsztaty te były wielkim centrum kultury robotniczej, dzięki Kolejowemu Kołu Przysposobienia Wojskowego prowadzonego przez dyrektorów Warsztatów.[34]

Przykładem aktywnego oddziaływania kolejarzy było osiedle Aleksandrów gdzie powstał dom osiedlowy ze składek kolejarskich i gdzie modernizowano infrastrukturę osiedla dzięki aktywnej postawie mieszkańców, którzy mogli liczyć tylko na siebie.[35] Od dynamicznego Aleksandrowa odbiegał m.in. rejon ul. Białołęckiej, jego "kocie łby", wąskie chodniki, wzdłuż których płynęły nieczystości.[36]

Białołęka 1939 r. to nie zintegrowane ze sobą osady, wsie, osiedla podlegające dwóm podmiotom władzy gminnej, jedno znajdowało się na Bródnie i mocniej związane było z Warszawą, drugie znajdowało się w Jabłonnie. Ale już wtedy coraz więcej mieszkańców domagało się przyłączenia terenów dzisiejszej Białołęki do Warszawy by uczestniczyć w koniunkturze gospodarczej nakręcanej przez energicznego prezydenta miasta Stefana Starzyńskiego.

Przypisy
  1. Zob. Archiwum Parafii Tarchomin-Wieś.
  2. Tamże: Księga urodzonych od 1826 do 1945, Księga małżeństw od 1826 do 1945, Księga zmarłych od 1842 do 1945.
  3. T. Kikta, Przemysł farmaceutyczny w Polsce (1823-1938), Warszawa 1972, s. 26.
  4. T. Kikta, Zapomniane karty z przeszłości Tarchomina, Warszawa 1964, s. 34.
  5. Tamże, s. 35.
  6. S. Spiess, Wspomnienia melomana, Warszawa 1963, s. 69.
  7. Tamże.
  8. Bródno i okolice w pamiętnikach, Warszawa 1995, s. 13.
  9. M. Gajewski, Zmiany administracyjne miast i osiedli 1918-1963, Warszawa 1964, s. 139.
  10. Metropolia Warszawska a narodziny II Rzeczypospolitej, Warszawa 1998, s. 147.
  11. Warszawa Białołęka, Warszawa 1998, s. 46.
  12. Z. Drzewiecki, Parafia Tarchomin Wieś, Opis z 1785 roku ks. Franciszka Czaykowskiego, Ząbki 2000, s. 77.
  13. Relacja brata Mieczysława Rutkowskiego mieszkającego w Lublinie ul. Pozytywistów 16.
  14. Zwycięstwo 1920. Warszawa wobec agresji bolszewickiej, Paris 1990, s. 46.
  15. "Kurier Warszawski" nr 190, 12 VII 1920, s. 5.
  16. "Kurier Warszawski" nr 191, 12 VII 1920, s. 4-5.
  17. "Kurier Warszawski" nr 198, 19 VII 1920, s. 1.
  18. Zwycięstwo 1920..., j.w., s. 91.
  19. Tamże, s. 123-129.
  20. Tamże, s. 131.
  21. M. Drozdowski, Klasa robotnicza Warszawy 1918-1939. Skład i struktura społeczna, Warszawa 1968, s. 68.
  22. Skorowidz miejscowości Rzeczpospolitej Polskiej opracowany na podstawie wyników pierwszego powszechnego spisu ludności z dnia 30 września 1921 i innych źródeł urzędowych, T I M.st. Warszawa i województwo warszawskie, Warszawa 1925, s. 185-187.
  23. "Wiadomości Literackie" 1938, nr 52-53, s. 8.
  24. Niepiękne dzielnice. Reportaże o międzywojennej Warszawie, Warszawa 1964, s. 130.
  25. M. Drozdowski, Klasa robotnicza Warszawy 1918-1939..., j.w., s. 223.
  26. T. Kikta, Zapomniane karty..., j.w., s. 37.
  27. S. Misztal, Warszawski Okręg Przemysłowy, Warszawa 1962, Aneks tabl. 10.
  28. T. Kikta, Zapomniane karty..., j.w., s. 45.
  29. Tamże, s. 76.
  30. M. Drozdowski, Klasa robotnicza Warszawy..., j.w., s. 218.
  31. B. Chomicz, Stan i potrzeby gospodarcze powiatu warszawskiego. Wyd. drugie, Warszawa 1934, s. 11.
  32. Amtliches Gemeinde und Dorfverzeichnis für das Generalgouvernement, Krakau 1943, s.83.
  33. Bródno i okolice w pamiętnikach mieszkańców, j.w., s. 28-29.
  34. Tamże, s. 38-39.
  35. Tamże, s. 128-134.
  36. Tamże, s. 131-132.
Wyślij link mailem
Pdf
Drukuj
Powrót
Wypowiedz się
Urząd Dzielnicy Białołęka, m.st. Warszawy
03-122 Warszawa, ul.Modlińska 197
Telefon: 22 676 76 70
Faks: 22 676 60 90
Stronę odwiedziło osób:
7625745
logo_BP_baner_lewy.jpg
ban-konsultacje.jpg
inicjatywa baner wysuwany1.jpg
ban-mapa.jpg
ban-kontakt.jpg
ban-19115.jpg
ban-bip.jpg
ban-facebook.jpg
ban-youtube.jpg
ban-instagram.jpg