logo.png
                 
pl
pl
 
Załatw sprawę w Urzędzie
Pod zaborami
Jan Berger
Pod zaborami

Koniec wieku XVIII

Dla terenów dzisiejszej gminy białołęckiej schyłek wieku XVIII przyniósł nowe ważne wydarzenia. W dniu 2 sierpnia 1790 r. dobra Tarchomin kupił od Stanisława Kostki Kochanowskiego hrabia Tadeusz Mostowski za cenę 15.867 dukatów, czyli 47.601 złotych polskich[1].

Na dobra te składały się wsie: Dąbrówka Szlachecka, Dąbrówka Grzybowska, folwark Nowydwór, Płudy, osada Utuczek oraz "położona przy Wiśle" Kępa Tarchomińska. Kilka lat później 10 grudnia 1797 r. Tadeusz Mostowski dokupił jeszcze Tarchominek Mały, czyli późniejsze Świdry, leżące "za oddzielną kępą dotąd nieuprawianą" od Franciszka Werony Wernickiego za sumę 5.555 dukatów, czyli 16.665 złotych polskich.

Mostowski skupił w ten sposób w swych rękach wycenione wówczas na około 450.000 złotych polskich[2] bardzo duże obszary ziemi i kilkanaście wsi leżących na terenach współczesnej gminy białołęckiej. Warto zatem przyjrzeć się bliżej tej postaci, tak bardzo znaczącej nie tylko dla historii Tarchomina, ale również znanej w życiu społeczno-politycznym Polski przełomu XVIII i XIX w.

Tadeusz Mostowski urodził się 19 października 1766 r. w Warszawie. Nauki pobierał w pojezuickim Collegium Nobilium w Warszawie, następnie jak później wspominał studiował rolnictwo w Niemczech, Szwajcarii i Francji; interesował się prawem i administracją. Należał do aktywnych działaczy Sejmu Czteroletniego, był zwolennikiem nowej Konstytucji, której uchwalenie poparł 3 maja 1791 r.

Założył i redagował "Gazetę Narodową i Obcą" propagującą idee konstytucji majowej; brał udział w Powstaniu Kościuszkowskim, a po jego klęsce, od grudnia 1794 do 1797 r. przesiedział w więzieniu i areszcie domowym w Petersburgu. Później zajął się głównie działalnością wydawniczą i naukową, został członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie.

Założył też własną drukarnię; szczególnie zasłużył się inicjując serię wydawniczą "Wybór Pisarzów Polskich", w której znalazły się m.in. dzieła Jana Kochanowskiego i Adama Naruszewicza. W grudniu 1815 r. został "ministrem prezydiującym"w Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji, od 1817 r. powołano go także do składu Rady Administracyjnej.

Pełnił więc najwyższe, w ówczesnym czasie, funkcje państwowe w Królestwie Polskim, prowadząc jednocześnie bardzo ożywioną działalność w dziedzinie oświaty i życia gospodarczego. Po Powstaniu Listopadowym (do którego się nie przyłączył), osiadł we Francji, stroniąc już od polityki i angażowania się w polski ruch narodowy. Zmarł 6 grudnia 1842 r. w Billancourt pod Paryżem i został pochowany na paryskim cmentarzu Montmartre obok swej drugiej żony Marianny (Marii) Potockiej (1780 - 1837)[3]. Z racji licznych obowiązków administracyjnych, udziału w życiu publicznym wyjazdów za granicę, Tadeusz Mostowski nie zamieszkiwał stale w Tarchominie, przebywając częściej w Warszawie w swej innej rezydencji Pałacu Mostowskich przy dzisiejszej ulicy gen. Andersa. Nie znaczy to jednak, że zaniedbywał dobra w Tarchominie.

Wręcz przeciwnie. Po jednym z pobytów we Francji w 1802 r. sprowadził do Tarchomina kilkanaście rodzin chłopów francuskich, starając się przy ich pomocy stworzyć wzorcowe gospodarstwa i propagować postęp w rolnictwie wśród własnych poddanych[4]. Nie znamy niestety dalszych losów tych rodzin, ani wyników ich działalności gospodarczej.

Dla wygody własnej i swojej rodziny Mostowski zamierzał wznieść w Tarchominie pałac, którego projekt zamówił najprawdopodobniej u jednego z najbardziej znanych w końcu XVIII i na początku XIX w. architektów warszawskich Szymona Bogumiła Zuga (1773 - 1807). Architekt ten był twórcą projektów budowy m.in. kościoła ewangelicko-augsburskiego przy ulicy Królewskiej w Warszawie, pałacyków w Natolinie i Młocinach, belwederu w Jabłonnie, pomarańczarni w Łazienkach i wielu innych jeszcze budowli[5].

Plan budowy pałacu w Tarchominie wykonany przez Zuga nie został jednak wówczas zrealizowany, a wykonane przez niego projekty znajdują się dzisiaj w zbiorach Gabinetu Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. Istniejący pałac, wzniesiony przez nieznanego architekta, stanął dopiero w początku XIX w.[6]

Budynek ten, nazwany później oficyną, ustawiony jest prostopadle do dworu drewnianego, zbudowanego jeszcze w XVIII w., frontem na południe. Elewacje tego jednopiętrowego pałacu z mieszkalnym poddaszem zostały niemal pozbawione dekoracji. Ożywiają je jedynie boniowane ściany parteru i wysunięty do głębi budynku dwukondygnacyjny portyk fasady wsparty na toskańskich kolumnach.

Tak pałac wygląda obecnie, jego pierwotny wygląd został prawdopodobnie zatarty przez późniejsze przebudowy. Tadeusz Mostowski planował wzniesienie w Tarchominie całego zespołu parkowo-pałacowego, którego jedynie niewielką część stanowić miał obecny pałac, ale projektu tego nie zrealizowano[7].

Planom tym być może przeszkodziło niezbyt dogodne pod względem bezpieczeństwa położenie Tarchomina, a także Białołęki i sąsiednich miejscowości leżących na szlaku przemarszu wojsk Suworowa w natarciu na Pragę 3 - 4 listopada 1794 r. Wojska rosyjskie dokonywały podczas tego najazdu niszczenia i pustoszenia poszczególnych wsi i domostw.

Trzeba tu dodać, że również Polacy, broniąc się przed Rosjanami po obwarowaniu szańcami dużego obszaru Pragi i okolic, celem oczyszczenia pola obstrzału przed tymi szańcami zniszczyli m.in. część Targówka, Bródna i Grochowa[8]. Pamięć o tych tragicznych wydarzeniach trwała jeszcze długo wpływając ujemnie na zainteresowanie osiedlaniem się w tych stronach.

Warto nadmienić, że po trzecim rozbiorze Polski władze pruskie podjęły próbę ufortyfikowania Pragi i jej okolic w celu zabezpieczenia Warszawy od strony wschodniej, bowiem kilkanaście kilometrów na wschód przebiegała granica prusko-austriacka. Przy opracowywaniu tych planów postanowiono włączyć do systemu fortyfikacyjnego również tereny Bródna i okolic.

Około 1800 r. sporządzono dwa projekty zlokalizowania na Bródnie fortów. Fort nr 1 miał być obiektem czworobocznym wzniesionym na planie kwadratu z ostrym bastionem pośrodku każdego z boków. Na dziedzińcu wewnętrznym, do którego miała prowadzić brama wjazdowa ze zwodzonym mostem, usytuowano koszary, budynek warty i mieszkania oficerskie. Fort numer 2 planowano wznieść na wzgórzach bródnowskich. Podobnie jak fort nr 1 zaprojektowany był na rzucie kwadratu z bastionami pośrodku każdego z boków[9].

Plany ufortyfikowania Pragi i okolic, choć pozostały tylko projektem wskazują na znaczenie jakie przywiązywali fortyfikatorzy pruscy do militarnego wzmocnienia swej wschodniej granicy wytyczonej na obszarze Polski zajętym przez Prusy po 1795 r. Gdyby jednak wzniesiono te obiekty, to w zasięgu ich esplanady, czyli pola wojskowego, znalazłyby się również tereny obecnej gminy białołęckiej.

Pierwsza połowa XIX w.

W pierwszej połowie XIX w. zaczęły następować szybsze zmiany w rozwoju osadnictwa i gospodarki rolnej na obszarze dóbr tarchomińskich, białołęckich, jak również i na innych sąsiednich terenach m.in. w tzw. ekonomii warszawskiej. Nowe osady i kolonie zakładano głównie w wyniku parcelacji ziemi, wytyczając nowe granice własnościowe i drogi polne, nie tylko na obszarach bezleśnych, ale także wśród dużych skupisk leśnych, pokrywających wówczas znaczne przestrzenie dzisiejszej południowej części prawobrzeżnej Warszawy.

Obraz osadnictwa i zagospodarowania tych obszarów w 1. połowie XIX w. widać bardzo wyraźnie na dwóch mapach z tego okresu: na tzw. mapie Dawida Gilly wydanej w 1802/3 r. i mapie Kwatermistrzostwa z około 1830 r.[10] Na pierwszej z nich oznaczono m.in. Tarchomin, Karczmę Tarchomińską, Świdry, Żyrań (Żerań), folwark Nowydwór, Płudy, Dabrówki Szlacheckie, Dąbrówki Grzybowskie, Karczmę Piekiełko, Białołękę i oddzielnie kolonię Białołęka, Kąty Węgierskie, Kąty Grodziskie, Brzeziny-Kąty i Brodno.

Wyrysowano też sieć głównych dróg i obszary leśne. Na drugiej mapie pojawiły się oprócz wyżej wymienionych miejscowości, nowe: folwark Aleksandrów, kolonia Aleksandrów (między Bródnem a Białołęką), Choszczówka, Kępa Tarchomińska, kolonia Utuczek. Oznaczono też sieć głównych i lokalnych dróg, obszary leśne itp.

Miejscowości te różniły się m.in. wielkością zabudowy, przynależnością własności ziemi i liczbą ludności. Wydana w 1827 r. Tabela miast, wsi i osad Królestwa Polskiego, której dane należy odnieść o 2 - 3 lata wcześniej, przynosi dla poszczególnych miejscowości następujące informacje:

Nazwa miejscowości Rodzaj własności Liczba domów Liczba mieszkańców
Aleksandrów prywatna 9 160
Białołęka emphiteutyczna 27 429
Brzeziny prywatna 34 264
Dąbrówka Grzybowskich prywatna 8 123
Dąbrówka Szlachecka prywatna 22 188
Grodzisk rządowa 20 142
Kąty Grodziskie prywatna 22 188
Kępa Tarchomińska prywatna 14 98
Lewandów emphiteutyczna 2 4
Marcelin emphiteutyczna 5 66
Szamocin fundusz edukacyjny 7 95
Tarchomin prywatna 10 184
Świdry Duże prywatna 12 146
Utuczek prywatna 2 16
Żerań rządowa 9 70


Większość spośród tych miejscowości należała do parafii w Tarchominie, Kąty Grodziskie i Kąty Węgierskie do parafii Nieporęt, a Grodzisk i Lewandów do parafii Praga.

Wielkość areału rolnego, struktura upraw rolnych i ilość pogłowia zwierząt gospodarskich w poszczególnych dobrach dworskich, osadach i wsiach była różna. Duże dobra dworskie oddawano zwykle w części lub w całości w dzierżawę wieczystą; m.in. w ten sposób rozparcelowane zostały dobra tarchomińskie i białołęckie.

Część dóbr tarchomińskich należących do Tadeusza Mostowskiego o powierzchni 1 morgi i 150 prętów (ok. 8300 m^(2)) przy osadzie Świdry Stare w dniu 5 sierpnia 1826 r. wydzierżawił Ludwik Hirschmann "przedsiębiorca fabryki płodów chemicznych w Warszawie", który wzniósł tam wkrótce wytwórnię octu winnego i estragonowego[11].

W 1860 r. ówcześni własciciele wytwórni August Hirschmann, Jan Chryzostom Kijewski oraz Karol Scholtze odstąpili ją "wraz z gruntem czynszowym z wszelkimi zabudowaniami, piecami, szopami oraz apparatami do fabrykacji octu na miejscu znajdującymi się" za sumę 35.000 rubli srebrem Ludwikowi Spiessowi, włascicielowi składu materiałów aptecznych w Warszawie[12].

Nowy właściciel przeniósł do Tarchomina z Woli Guzowskiej swoją Fabrykę Nawozów Sztucznych tworząc tu duże Zakłady Chemiczno-Techniczne Ludwik Spiess, a następnie Ludwik Spiess i Syn. Firma ta rozprowadzała swe wyroby nie tylko w miastach Królestwa Polskiego, ale również i poza jego granicami m.in. w Kownie.[13]

Oprócz części dóbr tarchomińskich, od przełomu XVIII/XIX w. parcelację przechodziły również dobra białołęckie. Na mocy kontraktu z dnia 5 marca 1810 r. nabył je Aleksander Pruszak.[14] W czasie gospodarowania tymi dobrami rozdzielił "przeszło 50 włók ziemi" dla 40 chłopów kolonistów oraz "wyciął część lasu należącego do tych dóbr".

Komisja Rządowa Przychodów i Skarbu, która zarządzała tymi dobrami po b. Komisji Edukacji Narodowej uznała, że Pruszak nie miał prawa ani dokonywać podziału ziemi, ani wycinać lasu. W związku z tymi faktami wniosła nań skargę do Prokuraturji. W materiałach archiwalnych nie ma akt dokumentujących zakończenie sporu.[15] Zachowała się natomiast sporządzona w 1844 r. dla potrzeb tej sprawy kopia mapy dóbr białołęckich.[16] Uwidoczniono na niej podziały własnościowe ziemi, w tym działki dla chłopów, łąki, obszary leśne, sieć dróg, karczmy.

Dość równomierny rozwój dóbr białołęckich oraz innych okolicznych wsi i osad zakłóciła bitwa wojsk polskich z nacierającymi od wschodu wojskami rosyjskimi w dniach 24 - 25 lutego 1831 r. Stanowiła ona wyodrębniony fragment bitwy grochowskiej. Korpus gen. Iwana Szachowskiego (11 baonów, 6 szwadronów, 48 dział) maszerujący dla wsparcia głównych sił rosyjskich feldmarszałka Iwana Dybicza, które 24 lutego dochodziły już do Grochowa, starł się pod Białołęką z brygadą gen. Stanisława Małachowskiego.

Brygada ta obsadzała przez prawie cały dzień 24 lutego Białołękę, jednak ataki Rosjan zmusiły oddziały polskie do wycofania się pod wieczór w stronę Bródna. Rankiem 25 lutego Polacy wzmocnieni siłami I Dywizji gen. Jana Krukowieckiego podjęli działania zaczepne. Wymogły one na korpusie Szachowskiego, a pośrednio także na armii Dybicza, zmianę pierwotnych planów bitwy o Warszawę. Straty po obu stronach wyniosły po około 900 zabitych. Dla upamiętnienia tej bitwy i utrwalenia czynu żołnierzy Wojska Polskiego w Powstaniu Listopadowym, mieszkańcy Bródna ustawili przy ulicy Białołęckiej w pobliżu Kanału Żerańskiego głaz kamienny z krzyżem żelaznym.

Druga połowa XIX i początek XX w.

Zapoczątkowane w 1. połowie XIX w. na obszarze gminy białołęckiej procesy szybszego rozwoju osadnictwa, parcelacji ziemi i gospodarki rolnej pogłębiły się znacznie w drugiej połowie tego stulecia. Dobrami tarchomińskimi po śmierci Tadeusza Mostowskiego w 1842 r. zarządzała jego córka z drugiego małżeństwa z Marianną (Marią) Potocką, Józefa. Józefa Mostowska wyszła najpierw za mąż za barona Pawła Mohrenheima, a po jego śmierci za Rosjanina Pawła Muchanowa.

Po śmierci Józefy (1846) Paweł Muchanow po raz drugi ożenił się z Marią Kazimierą z Jarnundów, wdową po Janie Lubieńskim. Dobra tarchomińskie należące do pierwszej żony objął on ostatecznie dopiero 21 lipca 1858 r. po kolejnych postępowaniach spadkowych.[17] Szacowano je wówczas na 49.500 rubli.

Paweł Muchanow nowy właściciel Tarchomina urodził się w 1798 r. w guberni moskiewskiej. Ukończył uniwersytet w Moskwie, po czym wstąpił do wojska. Jako żołnierz rosyjski brał udział w 1831 r. w bitwie pod Ostrołęką, a następnie uczestniczył w tłumieniu powstania listopadowego. W 1832 r. został mianowany dyrektorem Komisji Kwaterniczej w Warszawie, ale wkrótce zrezygnował z tej posady poświęcając się badaniom stosunków polsko-rosyjskich.

Ogłosił wtedy następujące prace: "Sztorm Pragi 1794" (1833), "Rękopis Filaretów" (1837), "Autentyczne świadectwa o wzajemnych stosunkach pomiędzy Rosją a Polską, szczególnie za czasów Samozwańców" (1840) i kilka innych. W 1849 r. powrócił do rosyjskiej służby państwowej, został urzędnikiem w Kuratorium Warszawskiego Okręgu Szkolnego, a w 1851 r. jego kuratorem.

W 1856 r. otrzymał nominację na stanowisko dyrektora "głównego prezydiującego" w Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych i tajnego radcę. Było to bardzo wysokie stanowisko w ówczesnej administracji rządowej Królestwa Polskiego odpowiadające randze ministra. Tak więc właścicielem dóbr tarchomińskich został drugi po Mostowskim minister spraw wewnętrznych. Na tym stanowisku P. Muchanow pozostawał do 1861 r., nie zjednując sobie jednak przychylności społeczeństwa polskiego. Umarł w 1871 roku w Würzburgu.[18]

Chociaż Muchanow zajmował ważne stanowiska w życiu politycznym Królestwa Polskiego i miał zapewne niewiele czasu na zarządzanie dobrami tarchomińskimi, to wkrótce po ich formalnym przejęciu w 1858 r. zlecił "jeometrze rządowemu" M. Wolskiemu sporządzenie szczegółowego ich planu.[19]

Na planie tym zaznaczona jest sieć osadnicza i drożna, podziały własnościowe ziemi, łąki i lasy oraz miejscowości: Tarchomin (a na jego obszarze także pałac, kościół i zabudowania kościelne), Kępa Tarchomińska, Nowodwory, Świdry, Dąbrówki Grzybowskie i Szlacheckie, Płudy, Łapigrosz, Czajki, Kolonia Utuczek, koszary drogowe przy wsi Dąbrówki Grzybowskie, winnica Labego, folwarki w Nowodworach i Dąbrówce, karczmy w Płudach i w pobliżu Dąbrówek Szlacheckich.

Szczegółowo oznaczono też obszary leśne, których kształt w następnych dziesięcioleciach XIX i początkach XX w. nie uległ zasadniczym zmianom. W legendzie mapy podano powierzchnię dóbr tarchomińskich wynosiła ona łącznie 4238 mórg, w tym m.in. pałac wraz z otoczeniem zajmował 32 morgi, probostwo i jego otoczenie 52 morgi, folwarki 1454 morgi, grunty włościańskie 517 mórg, kolonie 276 mórg, fabryka octu Spissa 1,5 morgi, karczmy 11 mórg, lasy 919 mórg, traktaty drogowe 61 mórg.

Do dóbr tarchomińskich należała też połowa Wisły o powierzchni 491 mórg. Dobrami tymi po wyjeździe Pawła Muchanowa w początkach lat 60-tych do Petersburga zarządzała jego żona Maria Kazimiera. W 1876 r. sprzedała ona Towarzystwu Drogi Żelaznej Nadwiślańskiej część obszaru z tych dóbr o powierzchni 22 mórg za 1912 rubli srebrem, w 1880 r. Józefowi Paprockiemu 8 mórg ziemi za 1728 rubli srebrem i wreszcie w grudniu 1881 r. Teodorowi Władysławowi Kisiel-Kislańskiemu pałac w Tarchominie za 30.000 rubli srebrem zachowując sobie prawo własności do pozostałych dóbr tarchomińskich.[20]

Teodor Władysław Kisiel-KiślańskiI był inżynierem dróg i komunikacji, działaczem gospodarczym i społecznym.[21] Urodził się w 1841 r. w guberni piotrkowskiej, później uczył się w Instytucie Szlacheckim, następnie studiował w Peterburgu w Instytucie Dróg i Mostów. Prace zawodową rozpoczął w Rosji m.in. przy budowie linii kolejowej odesko-kiszyniewskiej i projektowaniu przebudowy mostów kolejowych.

Od końca lat siedemdziesiątych pracował w Warszawie, gdzie był inspektorem zarządzającym Towarzystwa Przemysłowego Zakładów Mechanicznych i Górniczych w Warszawie, od 1890 r. do końca życia prezesem zarządu tego towarzystwa, a także wiceprezesem Towarzystwa Popierania Rosyjskiego Przemysłu i Handlu (1898 - 1900) oraz od 1919 r. prezesem Centralnego Związku Polskiego Przemysłu, Górnictwa i Finansów.

Po pierwszej wojnie światowej mianowano go prezesem Międzynarodowej Izby Handlowej, prezesem Polskiego Komitetu Narodowego tej Izby, a ponadto prezesem Towarzystwa Przyjaciół Politechniki. Otrzymał też godność tajnego szambelana papieża Piusa IX, później odznaczony został m.in. Orderem Komandorskim z gwiazdą Polonia Restituta i Krzyżem Oficerskim Legii Honorowej Francuskiej. Zmarł w Warszawie 17 marca 1923 r. i został pochowany na Powązkach. Teodor Władysław Kisiel-Kiślański podobnie jak Paweł Muchanow, nie miał czasu na bezpośrednie zarządzanie dobrami tarchomińskimi, nadzorując i to zapewne tylko okresowo postępy w gospodarce tych dóbr. W 2 połowie XIX w. w ich skład wchodziły dość duże folwarki w Nowodworach (areał rolny - 621 mórg). Dąbrówce (areał rolny - 347 mórg) i w Świdrach (areał rolny - 188 mórg), pałac w Tarchominie wraz z otoczeniem - 37 mórg oraz po około 10 - 20 mórg osad chłopskich m.in. we wsiach: Tarchominie, Dąbrówce Grzybowskiej i Szlacheckiej, Świdrach i Kępie Tarchomińskiej.[22]

Wszystkie te miejscowości należały do parafii tarchomińskiej. Kościołem parafialnym i jedynym wówczas w tej parafii pozostawał kościół pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła w Tarchominie. Uniknął on szczęśliwie zniszczeń wojennych 1794 i 1831 r., jednak w końcu wieku XIX wymagał znacznego remontu. Opiekę nad kościołem roztoczył wówczas T.W. Kisiel-Kiślański. Dzięki zaangażowaniu jego i księdza proboszcza Jana Tarnowskiego możliwe było przeprowadzenie w latach 1894 - 1898 gruntownego remontu zarówno kościoła jak i zabudowań.[23]

Naprawiono wówczas zewnętrzne tynki, posadzkę pokryto lastrikiem umieszczając na niej datę 1894, na ścianach prezbiterium Franciszek Stelmaski namalował postacie czterech ewangelistów oraz św. Stanisława i Wojciecha. Usunięto też cztery stare i zniszczone ołtarze, odremontowano ołtarz główny, dwa boczne i ambonę. W 1910 roku rozebrano starą XVIII-wieczną plebanię, w 1891 r. dobudowano do skrzydła parterową część murowaną. W latach 1909 - 1912 został wymieniony dach kościola.[24]

Miejscowości parafii tarchomińskiej leżące bliżej Wisły z powodu braku wałów ochronnych narażone były na zalewanie i niszczenie w okresie powodzi zarówno pól uprawnych, jak i zabudowań mieszkalnych i gospodarczych. Powodzie takie powtarzały się co kilka lub kilkanaście lat. Bardzo groźna powódź miała miejsce w 1884 r. W Tarchominie zalanych i zapewne znacznie zniszczonych zostało wówczas 35 mórg ziemi uprawnej, 18 mórg łąk i pastwisk.

W Świdrach Nowych woda zalała 100 mórg ziemi uprawnej, 96 mórg łąk i pastwisk; w Nowodworach 215 mórg ziemi uprawnej, 137 mórg łąk i 24 morgi ogrodów; w Kępie Tarchomińskiej - 171 mórg ziemi uprawnej, 101 mórg łąk i pastwisk, 8 mórg ogrodów, a na Żeraniu zniszczyła 107 mórg ziemi uprawnej, 45 mórg łąk i pastwisk oraz 10 mórg ogrodów. Ocena strat spowodowanych tą powodzią wyceniona w rublach była wysoka; w Tarchominie wynosiła ona 1436 rubli, w Świdrach Nowych 3102 ruble, w Nowodworach 9187 rubli, w Kępie Tarchomińskiej 7125 rubli, a na Żeraniu 5957 rubli.[25]

Zabezpieczenie zabudowań chłopskich przed skutkami gwałtownych i silnych powodzi praktycznie nie istniało. Również drewniana plebania parafii św. Jakuba była, jak to zaznaczono w opisie z 1896 r., "zupełnie zrujnowana powodziami w latach 1889 i 1891." Po tej ostatniej powodzi do budynku plebani dobudowano "... dwa pokoje na dole i tyleż na górze z balkonem, aby w razie powodzi można było się schronić."[26]

Rozwój pozostałych miejscowości parafii tarchomińskiej, mniej narażonych na niszczące działanie powodzi, był podobny do procesów rozwojowych innych terenów podmiejskich Warszawy. Nasilająca się szybka parcelacja ziemi i osadnictwo doprowadziły w końcu XIX w. na terenie parafii tarchomińskiej obejmującej wówczas swym zasięgiem prawie cały obszar obecnej gminy białołęckiej do powstania wielu nowych osad, kolonii, wsi i folwarków.

W końcu XIX wieku we wsi Białołęka było 20 osad chłopskich, we wsi Brzeziny 25, Michałowie 23, we wsi Kąty Węgierskie 22, we wsiach Tarchominie i Dąbrówce Szlacheckiej po 21, we wsi Kępa Tarchomińska 18, we wsiach Kąty Grodziskie i Świdry po 17, we wsiach Mańki, Szamocin i Olesin po 8, we wsiach Żerań i Winnica po 4, a we wsi Aleksandrów 2.[27]

Areał rolny ziemi chłopskiej w końcu XIX w. w tych wsiach był dość zróżnicowany. Najwięcej ziemi posiadali chłopi we wsiach: Brzeziny - 626 mórg, Katach Węgierskich - 319, Kępie Tarchomińskiej - 306 i Michałowie - 305. Obszar ziemi poniżej 300 mórg był własnością chłopów we wsiach Szamocinie - 280 mórg, Kątach Grodziskich - 272 morgi, Białołęce - 219 mórg i Dąbrówce Szlacheckiej - 204 morgi; poniżej 200 mórg ziemi mieli chłopi we wsiach: Tomaszewie - 171 mórg, Świdrach - 161, Żeraniu - 140 i Olesinie - 112. Najmniej ziemi posiadali chłopi w Dąbrówce Grzybowskiej - 87 mórg.

Niewiele większe obszary ziemi ornej niż chłopskiej należały do folwarków dworskich. Duże powierzchnie ziemi były własnością tylko dwóch folwarków dworskich: tarchomińskiego - 3338 mórg i białołęckiego - 2104 mórg. Powstałe folwarki miały bardzo zróżnicowaną wielkość areału rolnego: od 22 mórg ziemi będącą własnością folwarku w Tomaszewie do 387 mórg ziemi, którą posiadał folwark na Żeraniu.

Większość folwarków posiadała jednak ziemię o powierzchni niewiele większej niż 100 mórg, jak folwark w Annopolu - 100 mórg, folwark w Marywilu - 117, folwark w Konstantynowie - 120 czy folwark w Brzezinach (4 kolonie) - 130.

Te wszystkie miejscowości położone na terenie parafii tarchomińskiej i zarazem gmin Bródno i Jabłonna miały po 1846 r. nadal charakter typowo rolniczy i taki ich stan gospodarczo-społeczny utrzymywał się w zasadzie aż do I wojny światowej.

W 1912 r., według informacji zamieszczonej w spisie miejscowości guberni warszawskiej,[28] największe obszary ziemi ornej będące własnością chłopów znajdowały się we wsiach: Brzeziny - 624 mórg, Nowodwory - 492, Tarchominie - 479 i Marcelinie - 469, najmniej w Piekiełku - 21 i Płudach - 35. Brak jest natomiast w tym spisie informacji o wielkości areału rolnego należącego do folwarków w Tarchominie, Białołęce i niektórych innych dużych gospodarstw folwarcznych.

Spis ten przynosi również inne dane liczbowe dotyczące obrazu gospodarki w tych miejscowościach, m.in. wielkości ziemi zajętej przez łąki, lasy, zarośla i nieużytki. Największe obszary łąk wykazał w Tarchominie - 270 mórg, Łapigroszu - 127 i Kobiałce - 161, najmniejsze w Annopolu i Aleksandrowie - po 6 mórg, Wojdach - 8 i Choszczówce - 10.

Tereny zajęte przez lasy, zarośla i nieużytki będące własnością chłopską nie stanowiły w poszczególnych wsiach dużych obszarów, co spowodowane było dawnym ukształtowaniem i zalesieniem tych obszarów. Najwięcej lasów i nieużytków znajdowało się przy wsiach: Łapigrosz - 166 mórg i Kątach Grodziskich, najmniej przy wsi Piekiełko - 2 morgi i przy folwarku Utuczek - 3 morgi.

Oczywiście na obszarze dóbr białołęckich i tarchomińskich w XIX i początkach XX w. przeznaczano na pola uprawne, łąki i pastwiska tylko te tereny, które były najbardziej odpowiednie dla danego użytkowania. Nie karczowano w zasadzie lasów, bo nie było takiej potrzeby.

Uprzemysłowienie i to w bardzo niewielkim stopniu na obecnym obszarze gminy białołęckiej rozpoczęło się w zasadzie dopiero od początku XX w..

Jedynym większym zakładem przemysłowym do końca XIX w. była fabryka przetworów chemicznych "Ludwik Spiess i Syn", założona jak już wcześniej wspomniano w 1826 r. W dniu 24 czerwca 1886 r. Ludwik Spiess sprzedał synowi Stefanowi Spiessowi połowę fabryki w Tarchominie wraz z połową gruntów i zabudowań za sumę 6000 rubli srebrem. Od roku 1860 łączny obszar fabryki obejmował powierzchnie 11 morgów i 150 prętów, z czego dwie i pół morgi zajęte było pod zabudowania fabryczne, a 9 mórg stanowiły: ogród fabryczny, sad, orne pole, a nawet skrawek starego dębowego lasu.

W 1886 jedynym właścicielem "Zakładów Chemiczno-Technicznych Ludwik Spiess i Syn w Tarchominie" został Stefan Spiess. Wartość fabryki oceniona została wtedy na 120.000 rubli srebrem[29].

Stefan Spiess był dobrym kupcem, lecz niestety nie przygotowanym do kierowania zakładem przemysłowym. Nie umiał prowadzić produkcji i dlatego nie był w stanie obronić się przed utratą zagranicznych rynków zbytu. Zmarł w 1893 r. w wieku 46 lat. Portret Spiessa, namalowany w kilka lat po jego śmierci przez Jana Matejkę zaginął w czasie II wojny światowej.

Żoną Stefana Spiessa była Jadwiga Simmlerówna, córka znanego malarza Józefa Simmlera. Ona tez została spadkobierczynią wraz z trojgiem dzieci całego fabrycznego majątku. Ponieważ jednak nie znała się na kierowaniu zakładem prowadzenie spraw majątkowych i przemysłowych przypadło jej starszemu synowi Ludwikowi, który wraz że szwagrem Janem Kozłowskim, a następnie jego synem Andrzejem prowadzili zakład aż do chwili jego zniszczenia w 1944 r.[30]

W fabryce Spiessa w Tarchominie produkowano przetwory kostne, nawozy sztuczne (saletrę chilijską, sól potasową, superfosfaty),a także lakiery i politury, farby olejne i ocet spirytusowy. W 1897 r. zakład w Tarchominie produkował 2/3 ilości octu wytwarzanego w całym Królestwie Polskim. Prawie cała ilość wyprodukowanego octu używana była na potrzeby krajowe, za granicę eksportowano tylko małe ilości ze względu na kosztowny transport.

Koniec XIX i początek XX w. był okresem znacznego rozwoju fabryki. Zwiększała się szybko wartość produkcji: od 100.000 rubli w 1885 r., 150.000 rubli w 1890, do 300.000 rubli w 1905. Rosła również ilość zatrudnionych robotników: od 60 w 1885 do 50 w 1900 i 90 w 1905 r. Fabryka była w części zmechanizowana, był tam zamontowany motor parowy o sile 100 koni.[31]

Robotnicy zatrudnieni w fabryce Spiessa odbywali praktyki zanim powierzono im bardziej odpowiedzialną pracę. Pomimo tego, w sierpniu 1873 r. zdarzył się tam wypadek, kiedy jeden z praktykantów 20-letni Osip Długosz "potajemnie" jak to później opisano wytwarzając ognie bengalskie' został zraniony i zmarł.[32]

Oprócz fabryki chemicznej w Tarchominie, w niedaleko położonej Winnicy, istniała również fabryka przetworów chemicznych będąca własnością Towarzystwa Akcyjnego "Winnica". Był to zakład założony prawdopodobnie jeszcze w końcu XIX w. W 1904 r. zatrudnionych w nim było około 50 robotników. Wyrabiano tam m.in. "farby mineralne, chromowe i lakowe", biel i minię ołowianą oraz siarczek sodu.[33]

W Choszczówce w początkach XX w. funkcjonowała niewielka "fabryka stolarsko-budowlana", będąca własnością T. Ciechanowskiego, wytwarzająca głównie krzesła i stoły dębowe. W 1904 roku zatrudniała ona około 20 robotników. Na Żeraniu Zygmunt Benisch w początkach XX w. założył browar, z braku bliższych informacji niewiele da się jednak powiedzieć o liczbie zatrudnionych w nim robotników i wysokości produkcji.

Ludność z terenów obecnej gminy białołęckiej znajdowała zatrudnienie także w zakładach położonych w niedalekim sąsiedztwie. Można tu przykładowo wskazać na hutę szkła i gorzelnię w Jabłonnie będące własnością hrabiego Augusta Potockiego, czy tez dużą hutę szkła J. Sawickiego w Pelcowiźnie, zatrudniającą w 1904 r. około 290 robotników.[34] Większość mieszkańców ówczesnych gmin Jabłonna i Bródno utrzymywała się jednak z pracy na roli.

W większości miejscowości obu tych gmin liczba ludności na przełomie XIX i XX w. nie przekraczała stu osób w poszczególnych osadach i wsiach. Spis ludności przeprowadzony w 1897 r. wykazał najwięcej mieszkańców w: Białołęce 688, Brzezinach 499 i Żeraniu 342, najmniej w folwarkach: Lewandowie 15, Annopolu 25 i Lewicpolu 28.[35]

Niewielkie zmiany w liczbie ludności tych miejscowości przyniosły wyniki spisu z 1912 r.[36] Najwięcej osób zamieszkiwało w Białołęce 672 i Aleksandrowie 496; natomiast do 377 osób zmniejszyła się liczba mieszkańców Brzezin, ale najprawdopodobniej wystąpił tu jakiś błąd w trakcie przeprowadzania spisu w tej wsi. We wsi Tarchominie mieszkało wówczas 141 osób, we wsi Nowodwory 121, wsi Kępie Tarchomińskiej 97, wsi Piekiełko 58, a w folwarkach: Utuczku 25 i Łapigroszu 70.

W okresie I wojny światowej miejscowości te nie poniosły szczególnych strat. Obraz warunków życia ludności w części gminy Bródno przyłączonej do Warszawy w kwietniu 1916 r., a wiec na terenach położonych na obszarze obecnej gminy białołęckiej przyniósł spis ludności i budynków przeprowadzony tam w październiku 1916 r.[37] Wykazał on m.in., że aż 98,68% budynków stanowiły budynki drewniane, a tylko 2,04 budynki ceglano-betonowe.

Większość budynków, bo aż 53,94% krytych było gontem, papą 30,84%, blachą 9,10% i 2,04% słomą. Aż 99,79% nieruchomości nie było skanalizowanych i ani jedna nieruchomość nie była podłączona do wodociągu. Zaopatrywano się w wodę z własnych studni lub korzystano ze studni sąsiadów.

Taki stan sanitarno-higieniczny zaczął się bardzo powoli zmieniać dopiero po odzyskaniu w 1918 r. przez Polskę niepodległości.

Przypisy

  1. T. Kikta, Zapomniane karty. Z przeszłości Tarchomina, Warszawa 1964, s. 13.
  2. T. Kikta, j.w.
  3. J. Skowronek, Mostowski Tomasz Antoni, Polski Słownik Biograficzny (dalej: PSB), t. XXII 1977, s. 73-78.
  4. Tamże.
  5. S. Łoza, Architekci i budowniczowie w Polsce, Warszawa 1954, s. 346.
  6. M. Omilianowska, Zabytkowy zespół architektoniezny w Tarchominie, "Kronika Warszawy", 1989, nr 3/79, s. 135.
  7. M. Omilianowska, j.w.
  8. T. Wyderkowa, Zniszczenie Pragi na przełomie XVIII i XIX wieku, "Rocznik Warszawski", 1984, t. XII, s. 58.
  9. J. Berger, Plany fortyfikacyjne Pragi z przełomu XVIII i XIX wieku, [w:] Z dziejów militarnych Pragi, Warszawa 1998, s. 62-63.
  10. Kopia mapy wykonanej przez D. Gillego znajduje się w Instytucie Historii PAN w Warszawie.
  11. Zob. Aneks I
  12. Zob. Aneks II; także T. Kikta, Przemysł farmaceutyczny w Polsce (1823-1939), Warszawa 1972, s. 13.
  13. Tamże, s. 304.
  14. Archiwum Główne Akt Dawnych (dalej: AGAD), Ogólne zebranie Warszawskich Departamentów Rządzącego Senatu, sygn. 5, s. 289.
  15. Tamże.
  16. AGAD, Zbiory Kartograficzne, sygn. 280-15.
  17. Sąd Rejonowy w Warszawie. Sekcja Ksiąg Wieczystych, Księga Wieczysta nr 8371, t. I.
  18. S. Szenic, Maria Kalergis, Warszawa 1973, s. 470. Warto tu dodać, że Paweł Muchanow był stryjem prezesa Dyrekcji Teatrów Warszawskich Sergiusza Muchanowa, drugiego męża Marii Kalergis (1822-1874) znanej w Warszawie z prowadzenia salonu dla "wyższych sfer", a także z działalności charytatywnej na rzecz muzyków i artystów.
  19. APW, Hipoteka osiedla podwarszawskie, sygn. 787.
  20. Sąd Rejonowy w Warszawie, Sekcja Ksiąg Wieczystych. Księga Wieczysta nr 8371, t. II.
  21. J. Samujłło, Kiślański Władysław Teodor, PSB, 1967, t. XII, s. 522-523.
  22. Sąd Rejonowy w Warszawie, Sekcja Ksiąg Wieczystych. Księga Wieczysta nr 8371, t. II.
  23. M. Omilanowska, Zabytkowy zespół..., j.w., s. 132-133.
  24. M. Omilanowska, j. w.; ks. Z. Drzewiecki, Kościół św. Jakuba Apostoła w Tarchominie, Warszawa 2000, s. 29-39; Archiwum Parafii Św. Jakuba Apostoła w Tarchominie: Inwentarz z 1890 roku.
  25. AGAD, Centralny Komitet Pomocy dla Powodzian 1884 r., sygn. 28.
  26. Archiwum Parafii św. Jakuba w Tarchominie: Inwentarz z 1890 roku.
  27. W. Małcużyński, Rozwój terytorialny m. Warszawy, Warszawa 1900, Aneks nr 8.
  28. Spisok nasielennych punktow warszawskoj guberni, Warszawa 1912.
  29. T. Kikta, Zapomniane karty..., j.w., s. 29-35.
  30. Tamże.
  31. L. Jeziorański, Księga adresowa przemysłu fabrycznego w Królestwie Polskim na rok 1904.
  32. Źródła do dziejów klasy robotniczej na ziemiach polskich, red. N. Gąsiorowska-Grabowska, t. I, cz. l Królestwo Polskie i Białostocczyzna 1864-1900, Warszawa 1962, s. 472.
  33. L. Jeziorański, Księga adresowa..., j.w.
  34. Tamże.
  35. Rosyjskie Państwowe Archiwum Historyczne w Sankt Petersburgu, sygn. 1290-10-110.
  36. Spisok nasielennych punktow warszawskoj guberni, j.w.
  37. Rocznik Wydziału Statystycznego Magistratu m.st. Warszawy na rok 1916, s. 105-137.

ANEKS I
źródło: Archiwum państwowe m.st. Warszawy, Hipoteka Warszawska, księga nr 749, akt 37.

Umowa Ludwika Hirschmanna z Tadeuszem Mostowskim
o dzierżawę gruntu pod budowę fabryki octu w 1826 r.

Działo się w Warszawie dnia piątego sierpnia tysiąc osiemsetdwudziestegoszóstego roku. Przede mną Aleksandrem Engelke, Rejentem kancelaryi Ziemiańskiej Województwa Mazowieckiego w Warszawie pod No 460 mieszkaiącemu osobiście przytomni:

  1. Jaśnie Wielmożny Tadeusz hrabia Mostowski Minister prezyduiący w Komissyi Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policyi Dóbr Tarchomina z przyległościami w obwodzie Warszawskim województwa Mazowieckiego położonych Dziedzica, w Warszawie pod No 645 mieszkaiący z jednej
  2. JPan Ludwik Hirschmann przedsiębiorca fabryki płodów Chemicznych w Warszawie pod No 2921 mieszkaiący z drugiej strony - Stawaiący Rejentowi znani do działań prawomocnych zdolni, zeznali, iż kontrakt w następujących punktach między sobą zawarli i niniejsze zawieraią:

§ 1. Jaśnie Wielmożny Tadeusz hrabia Mostowski wypuszcza WPanu Hirschmannowi w swoich dziedzicznych dobrach w Tarchominie prawem wieczystej dzierżawy podług dołączaiącego się planu [pół słowa nieczytelne] metrycznego gruntu morgów polskich półtora pod Budowlę na fabrykę octu drzewnego lub inną gdyby tamta przez okoliczności kiedy zaniechaną została.

§ 2. Na tym gruncie P. Hirschmann wystawi potrzebne do fabryki budowle, a szczególniej zabudowanie z ubijanej ziemi na fundamencie z cegły maiące zawierać długości łokci siedemdziesiąt szerokości dwadzieścia, a wysokości łokci pięć, pokryte dachówką lub gątami, tudzież dwie szopy z drzewa.

§ 3. Na wystawienie tych budowli Jaśnie Wielmożny Tadeusz Hrabia Mostowski wypożyczy Panu Hirschmannowi summę złotych polskich piętnaście tysięcy w grubej srebrnej monecie, która wypłaconą zostanie trzema równemi ratami, a mianowicie przy podpisaniu niniejszego kontraktu i przy zwiezieniu materyałów na grunt, złotych polskich pięć tysięcy. Gdy budowa wspomniana z ubijanej ziemi aż pod dach wyprowadzona będzie drugie pięć tysięcy, a gdy dach będzie postawiony i dwie szopy drewniane staną gotowe trzecie pięć tysięcy. Budowle te maią bydź w ciągu trzech a najdalej czterech miesięcy od daty niniejszego kontraktu zupełnie ukończone.

§ 4. Summę tę zwróci Pan Hirschmann Jaśnie Wielmożnie Hrabi Tadeuszowi Mostowskiemu równemi ratami po trzy tysiące złotych w takieiże samej grubej monecie w ciągu lat pięciu. Termin pierwszej raty ustanawia się na dzień pierwszy Stycznia tysiąc osiemsetdwudziestego ósmego roku i w tym dniu wszystkie raty w czterech latach następnych będą opłacane.

§ 5. Oprócz zwrotu tym sposobem kapitału opłacać będzie P. Hirschmann w tychże samych terminach aż do opłacenia całego kapitału corocznie tytułem procentu od wypożyczonego kapitału tudzież czynszu z gruntu wieczysto-dzierżawnego przez lat pięć po sobie idących po Złotych polskich tysiąc pięćset. Od terminu zaś spłacenia całego kapitału czyli po upłynieniu pierwszych pięciu lat, tytułem samego czynszu wieczysto-dzierżawnego rocznie w tym samym terminie jak wyżej po zlotych pięćset w grubej srebrnej monecie.

§ 6. Odstąpienie praw wieczystych czyli sprzedanie przez P. Hirschmanna Iego Sukcessorom lub następnych nabywców budowli z fabryką lub bez fabryki nie będzie mogło nigdy nastąpić tylko za poprzednim konsensem właściciela dóbr Tarchomina i za opłacenie temuż przy każdej sprzedaży Złotych polskich pięćset tytułem laudenii na uznanie Dominii directi.

§ 7. P. Hirschmann z tego gruntu nie może ciągnąć żadnych innych korzyści oprócz użycie ich pod budowle fabryczne i założenia przy nich ogrodu warzywnego lub owocowego. Szczególnie zaś z propinacyi pod żadnym względem użytkować nie może i prawom właściciela co do tej kathegoryi zupełnie się poddaje.

§ 8. Dla zapobieżenia wszelkim uprzykrzeniom i szkodom tak od ludzi jako i od bydła P. Hirschmann przyrzeka granice swojej dziedziczno-dzierżawnej posiadłości obwarować płotami lub lub rowami, tak iżby komunikacya tylko z drogą publiczną była zostawiona, ze wszystkich zaś innych stron, przystęp był zamknięty.

§ 9. Wódkę okowitę na potrzebę fabryki octu będzie obowiązany P. Hirschmann nabywać od właściciela Dóbr Tarchomina, zapewniaiąc mu po groszy polskich pięć wyżej na garniec nad cenę za jaką u postronnych właścicieli gorzelni będzie mogła bydź kupioną i tej cztery do dziesięciu tysięcy garncy rocznie zakupywać przyrzeka iak długo fabryka octu będzie w tym miejscu otrzymywana.

§ 10. Bezpieczeństwo za dotrzymanie warunków niniejszego kontraktu opierać wskazuje Pan Hirschmann nie tylko na budowlach na tym gruncie jego kosztem wystawić się maiących tudzież wszelkich ruchomościach fabrycznych, ale nad to na całym swoim maiątku jaki kolwiek i gdzie kolwiek takowy posiada lub w przyszłości będzie mógł posiadać.

§ 11. Ponieważ Pan Hirschmann ma w zamiarze założyć jeszcze fabrykę innego rodzaiu płodów chemicznych a mianowicie salmiaku, farby niebieskiej (zwanej berlińska:) i wodosinianu potażu, przeto zastrzega się, aby w odległości trzechset do czterystu łokci od fabryki octu na gruntach dóbr Tarchomina, plac równey obszerności wytknięty i prawem wieczystej dzierżawy pod warunkiem opłacania czynszu w podobney iak wyżej proporcyi został wypuszczony, o co osobny kontrakt zostanie zawarty.

Akt ten sporządził w obecności świadków Augusta Karskiego i Wincentego Kozłowskiego Alexander Engelke, Notariusz.

[Następują podpisy]



ANEKS II
źródło: Archiwum Państwowe m.st. Warszawy, Hipoteka Warszawska, księga nr 749, akt 38.

Umowa z Ludwikiem Spiessem w sprawie kupna Zakładu Chemicznego w Tarchominie w 1860 r.

My Aleksander Drugi: Cesarz Wszech Rossyi Król Polski etc., etc., etc. Wiadomo czynimy iż przed Rejentem kancellareji Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej zawarty został akt osnowy następującej:

Działo się w Warszawie w kancellarei hypotecznej dnia czwartego (:szesnastego:) lutego tysiąc ośmsetsześdziesiątego roku.

Przedemną Napoleonem Stępowskim rejentem Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej zamieszkałym w Warszawie w obecności świadków w końcu aktu wymienionych prawne przymioty mających stawili się osobiście:

  • Jan Chryzostom Kijewski właściciel dóbr Błędowa w domu własnym pod No 1260a
  • Karol Scholtze obywatel właściciel domu pod No 647/8 tamże
  • August Hirschmann Obywatel pod No 1524 Jako właściciele Zakładu chemicznego we wsi Tarchomin sprzedający z jednej
  • Ludwik Spiess właściciel składu Materyałów Aptecznych, pod No 464/5 jako kupujący z drugiej strony.

Wszyscy stawiający w Warszawie zamieszkali i zamieszkania do tej czynności w miejscach powyżej wskazanych mieszkań swoich obierający z osób i zdolności do prawnego działania Rejentowi znani zeznali kontrakt osnowy następującej:

Art.1.: Jan Chryzostom Kijewski, August Hirschmann i Karol Scholtze będąc stosownie do kontraktu na dniu 6/ośmnastym czerwca tysiąc ośmsetpiędziesiątego dziewiątego roku w księdze wyeczystej nieruchomości warszawskiej Nr 2920b zawartego właścicielami Zakładu Chemicznego we wsi Tarchominie w Okręgu Warszawskim położonym, znajdującego się stanowiącego dotychczas głównej fabryki Chemicznej pod ich firmą w Warszawie będącej na zasadzie aktu wieczysto dzierżawnego w dniu piątym sierpnia tysiącośmset dwudziestego szóstego roku przed Engelke Rejentem zawartego w tejże Wsi Tarchominie istniejącego Zakład ten wraz z gruntem czynszowym z wszelkimi zabudowaniami, piecami, szopami oraz apparatami do fabrykacji octu na miejscu znajdującemi się (:oprócz naczyń, kotłów, cylindrów do fabrykacji prussianu, potażu, cukru ołowianego i innych płodów chemicznych, które do niniejszej sprzedaży nienależą:) sprzedają współstawającemu Ludwikowi Spiess za dobrowolnie umowną summę szacunkową złotych polskich trzydzieści tysięcy czyli rubli srebrem cztery tysiące pięćset.

Art. 2.: Ludwik Spiess powyższą sumę szacunkową obowiązuje się w ratach po złotych polskich sześć tysięcy czyli po rubli srebrem dziewięćset płacąc pierwszą ratę w dniu drugim Stycznia roku bieżącego i takąż kwotę rubli dziewięćset w tymże terminie corocznie aż do spłacenia całej summy z procentem po sześć od sta od pozostałego kapitału najregularniej uiszczać obowiązuje się, na co wydaje oprocz tego odpowiednie wexle.

Art. 3.: Pierwszą ratę umuwionego jak wyżej szacunku z procentem od pozostałej reszty za rok jeden w ogólnej ilości rubli srebrem tysiącstoszesnaście nabywca już uiścił, z odbioru ktorej to kwoty sprzedający Kijewski, Scholtze i Hirschmann tegoż nabywcę kwitują, zaś do odbioru dalszych rat i pokwitowania urzędowego Karol Scholtze i August Hirschmann upoważniają Jana Chryzostoma Kijewskiego.

Art. 4.: Z chwilą podpisania niniejszego aktu własność sprzedanego Ludwikowi Spiess Zakładu Chemicznego przechodzi na tego nabywcę wszelkie więc podatki i ciężary ponosić jest w obowiązku, a ponieważ kupujący Ludwik Spiess opłacił już właścicielowi dóbr Tarchomina laudenium w ilości rubli srebrem siedemdziesiąt pięć, przeto stosownie do udzielonego mu pod dniem 12 (dwudziestym czwartym Grudnia tysiąc ośmset pięćdziesiątdziewiątego roku, pokwitowania przeto przypadający z tego zakładu czynsz w ilości rubli siedemdziesiątpięć rocznie jaknajregularniej uiszczac zobowiązuje.

Art. 5.: Ludwik Spiess na przypadający od niego szacunek wydaje wexle w kwotach i terminach następujących:

  1. na dzień drugi Stycznia novi stili tysiąc ośmsetsześćdziesiątego pierwszego rubli tysiąc sześćdziesiąt dwa 1,062.
  2. Na tenże dzień tysiąc ośmsetsześćdziesiątego drugiego roku rubli srebrem tysiąc ośm 1,008.
  3. Na tenże dzień tysiącośmset sześćdziesiątego trzeciego roku rubli dziewięćsetpięćdziesiąt cztery 954.
  4. na tenże dzień roku tysiąc ośmsetsześćdziesiąt czwartego na rubli srebrem dziewięćset 900.

nadmieniając, że w tych kwotach znajduje się wliczony należny procent w stosunku czasu za jaki do ostatniego terminu przypada.

Art. 6.: Sprzedający przyznają że wyłączone od tej sprzedaży przedmioty już odebrali a kupujący oświadcza że nabytą fabrykę w posesyą odebrał i co do odbioru żadnej kwestyi rościć nie może.

Poczem akt ten w obecności świadków Iana Balickiego i Józefa Skibickiego obywateli krajowych w Warszawie zamieszkałych odczytany przyjęty i podpisany został.

Stempel na rubli dwanaście i kopiejek sześćdziesiąt złożono.

[następują własnoręczne podpisy]:
Jan Kijewski, Karol Schotze, August Hirschmann, Ludwik Spiess, Ian Balicki, Józef Skibicki, Napoleon Stępowski.

Wyślij link mailem
Pdf
Drukuj
Powrót
Wypowiedz się
Urząd Dzielnicy Białołęka, m.st. Warszawy
03-122 Warszawa, ul.Modlińska 197
Telefon: 22 676 76 70
Faks: 22 676 60 90
Stronę odwiedziło osób:
8933508
logo_BP_baner_lewy.jpg
ban-konsultacje.jpg
inicjatywa baner wysuwany1.jpg
ban-mapa.jpg
ban-kontakt.jpg
ban-19115.jpg
ban-bip.jpg
ban-facebook.jpg
ban-youtube.jpg
ban-instagram.jpg